Ola & Sebastian & K i G

Doktorowi Chrostowskiego oraz całemu zespołowi kliniki Artvimed zawdzięczamy dwójkę wspaniałych dzieci, nasza droga do rodzicielstwa w tej klinice była drogą pełną wsparcia profesjonalistów i życzliwych ludzi

Historia Naszych starań o potomstwo może nie była bardzo długa, ale dość „intensywna”, gdyż mieliśmy za sobą wizyty w dwóch wielkich klinikach leczenia niepłodności w naszym rodzinnym mieście- żadna z klinik nie zyskała  Naszego zaufania- lekarze w wiecznym pośpiechu, wizyty trwające po kilka minut, brak czasu na zadawanie pytań…  I wtedy trochę z przypadku, bo tutaj załapaliśmy się na wolne miejsce w rządowym programie IVF, trafiliśmy do Artvimedu , kliniki oddalonej od domu o ok.300km. Zastaliśmy tutaj zupełnie inne podjęcie do pacjentów,  klinika była przeciwieństwem tego co zastaliśmy poprzednio w „molochach”- bardzo kameralna, wręcz rodzinna atmosfera, brak pośpiechu, poczucia że swoimi pytaniami się przeszkadza, zabiera czas.
Od początku leczyliśmy się u doktora Chrostowskiego,  pierwsze dwie procedury szły dość opornie i zakończyły się niepowodzeniem- okazało się że mimo dużych dawek leków dość ciężko się stymuluje, był problem z uzyskaniem dobrej jakości komórek oraz zarodków. Po każdej nieudanej procedurze mogliśmy liczyć na wsparcie i „przegadanie” dalszego planu działania z doktorem Chrostowskim. Szczęśliwa okazała się dla Nasz trzecia próba, z której to mamy czteroletnią już Córeczkę.
Po dwóch latach postanowiliśmy wrócić do kliniki i zawalczyć o rodzeństwo- nie mieliśmy niestety zamrożonych zarodków, wiec czekała mnie kolejna pełna stymulacja. Powrót okazał się  brutalny  gdyż próba IVF całkowicie się nie powiodła…chcieliśmy się poddać , przecież mieliśmy przecież  już jedno dziecko , może limit szczęścia dla Nas się wyczerpał. Wtedy  jednak doktor Chrostowski zadzwonił do mnie osobiście i przedstawił nowy plan działania , ta rozmowa mocna podniosła mnie na duchu. Postanowiliśmy zebrać siły i jeszcze raz spróbować  – ta decyzja się opłaciła gdyż mimo kolejnych komplikacji i trudności w końcu się udało -Nasza druga Córeczka kończy 10 miesięcy.
Doktorowi Chrostowskiego oraz całemu zespołowi kliniki Artvimed zawdzięczamy dwójkę wspaniałych dzieci, nasza droga do rodzicielstwa w tej klinice była drogą pełną wsparcia profesjonalistów i życzliwych ludzi.
Jeszcze raz dziękujemy za Nasze dwa Cudy!

Fundusze Europejskie