Natalia i Sławek

Na szczęście determinacja zarówno nasza, jak i Pana Doktora Chrostowskiego pozwoliła nam zrealizować marzenia.

Każdy z nas ma pewne marzenia, wierzy że gdy  przychodzi odpowiedni czas spotkamy na swojej drodze odpowiedniego partnera, wybudujemy dom, który zapełni się śmiechem dzieci. Niestety wielu spośród nas zderzyło się z olbrzymim  rozczarowaniem, gdyż brakuje tego ostatniego- scalającego związek elementu, jakim jest dziecko. Tylko Ci którzy przeżyli  pustkę i ciszę w domu pozbawionego śmiechu i zabaw dziecka, tylko Ci którzy nigdy nie słyszeli magicznego słowa mamo, tato wiedzą jak wielkie brzemię i piętno niesie za sobą niepłodność. Jesteśmy stale oceniani, bombardowani reklamami ze szczęśliwą rodziną, a u nas panuje pustka, której nikt nie zapełnia. Również nas to spotkało.

Razem z mężem marzyliśmy o dużej rodzinie, domu z co najmniej czwórką dzieci. Nasze życie układało się tak, jak sobie to wymarzyliśmy dopóki nie stanęliśmy przed obliczem niepłodności. Droga do rodzicielstwa była dla nas wielką próbą. Od pięciu lat bezskutecznie staraliśmy się o dziecko, tułając się od jednego specjalisty do drugiego. Mamy za sobą wiele miesięcy stymulacji i inseminacji zakończonych rozczarowaniem, w tym całym nieszczęściu nie pomagały nam ciągłe uwagi znajomych o braku dziecka.  Trafiliśmy w końcu na wspaniałego lekarza, który skierował nas do kliniki Artvimed ze szczególnym wskazaniem Dr Chrostowskiego. Spokój, rzetelność oraz indywidualne podejście Pana doktora dały nam iskierkę nadziei. Podobało nam się przede wszystkim to, że klinika jest mała, nie ma w niej tłumów i bezosobowej anonimowości. Pan Doktor zawsze wszystko wnikliwie analizował, próbował wszelkich metod na poczęcie dziecka, gdyż sami nie chcieliśmy podjąć się procedury in vitro.  Nigdy nie sądziliśmy, że ktokolwiek przekona nas do podejścia do tej metody, jednak delikatność, uszanowanie naszych przekonań i jasno przekazany fakt z jak wielkim problemem borykamy się z mężem, przekonały nas do tego procesu. Nie było łatwo, gdyż moja słaba odpowiedź na stymulację, kiepski rozwój zarodków i ich mała liczebność oraz  nie najlepsze wyniki męża, zmusiły nas do kilku podejść. Na szczęście determinacja zarówno nasza, jak i Pana Doktora Chrostowskiego pozwoliła nam zrealizować marzenia. Pisząc to spoglądam na bawiącego się synka, mogę słuchać jego śmiechu, pomagać mu odkryć świat, a przede wszystkim słyszeć najpiękniejsze słowa na świecie- mamusiu kocham cię.


Kochani nie poddawajcie się w waszych dążeniach, jesteście w dobrych rękach, szukajcie wspólnych możliwości nawet wtedy, gdy wydaje się że nie ma nadziei. Pytajcie, opowiadajcie o swoich obawach i oczekiwaniach, Doktor Chrostowski zawsze znajdzie czas aby się ustosunkować do tego co czujecie, czego oczekujecie lub czym jesteście zawiedzeni. Tylko wytrwałość i współpraca pozwoli wam osiągnąć cel- a jest nim dziecko. Razem z mężem nie składamy broni, przecież do czwórki dzieci jeszcze daleko, mimo piętrzących się problemów walczymy dalej i mamy nadzieję, że wkrótce synek doczeka się siostrzyczki lub braciszka o którego modli się każdego wieczoru

Fundusze Europejskie